MKS PARASOL 2002 - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 900, wczoraj: 1299
ogółem: 1 500 852

statystyki szczegółowe

Wyniki

Ostatnia kolejka 7
ZAGŁĘBIE LUBIN II 2:4 MIEDŹ LEGNICA
WKS ŚLĄSK WROCŁAW 6:4 ŚLĄSK II WROCŁAW S.A.
KARKONOSZE JELENIA GÓRA 2:3 LECHIA DZIERŻONIÓW
ZAGŁĘBIE LUBIN 12:0 POLONIA STAL ŚWIDNICA
FC WROCŁAW ACADEMY 6:0 MKS PARASOL WROCŁAW
ESKADRA BOLESŁAWIEC ŚLĄSK WROCŁAW S.A.

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 8
MKS PARASOL WROCŁAW - ŚLĄSK WROCŁAW S.A.
ŚLĄSK II WROCŁAW S.A. - ZAGŁĘBIE LUBIN II
MIEDŹ LEGNICA - ESKADRA BOLESŁAWIEC
POLONIA STAL ŚWIDNICA - KARKONOSZE JELENIA GÓRA
LECHIA DZIERŻONIÓW - WKS ŚLĄSK WROCŁAW
FC WROCŁAW ACADEMY - ZAGŁĘBIE LUBIN

Bezsens myślenia o wynikach

Poniżej publikuję artykuł, który część osób mogła już przeczytać na naszym facebookowym koncie. Chciałbym, aby jak największa liczba osób go przeczytała a później wdrożyła w życie podczas meczów i treningów. Rozmawiajcie Państwo na takie tematy, dyskutujcie i wymieniajcie się doświadczeniami np. jak rozmawiacie z synami po przegranych lub wygranych meczach. Zaznaczę, że w naszej grupie zachowanie rodziców jest na dobrym a momentami bardzo dobrym poziomie. Jednak jeżeli nawet jest choćby jedna osoba, która nie ma świadomości co do swoich reakcji, to mam nadzieję, że poniższy artykuł spowoduje chwilę zastanowienia a jeżeli nie przeczyta to zostanie grzecznie poinformowany (upomniany) przez  pozostałych rodziców-kibiców:)

 

Bezsens myślenia o wynikach, czyli jak zabić sportowy talent dziecka

Co jest miarą sukcesu piłki nożnej dzieci? Zdobyte mistrzostwo, wygrane turnieje? Jeśli tak myślisz, jesteś w zdecydowanej większości (99% społeczeństwa).  Jesteś w błędzie. Wielu trenerów jest w błędzie. Każdy dąży do jak najlepszego wyniku, ale litości, piłka nożna dzieci ma zupełnie inne aspekty. Dopóki tego nie zrozumiemy, nie mamy szans na sukcesy w piłce nożnej seniorów. Skupienie się na wynikach w meczach najmłodszych to zbrodnia w biały dzień, chcesz się dowiedzieć dlaczego?

W piłce nożnej dla dorosłych sukces mierzony jest w punktach, bramkach, pozycji w tabeli - to jest oczywista oczywistość. Zostawmy seniorów w spokoju, i tak swoje cierpią na boisku. W piłce dziecięcej istotne są inne aspekty. Nadrzędnym celem dla dzieci jest możliwość gry uproszczonej. Dzieciaki rwą się do rywalizacji, chcą pokazać swoim rodzicom, dziadkom wszystko, czego się nauczyły. Ostatecznie są zafascynowane uczuciem gry samym sobie. Jest to jak najbardziej normalne, zdrowe podejście. Gdy dzieci odczuwają presję rodziców, cały czas są krytykowane za nieudane zagrania, to nie ma szans na prawidłowy rozwój psychofizyczny. Piłka nożna ma przede wszystkim sprawiać przyjemność dzieciakom, wyniki i sukcesy przyjdą z czasem. Każde dziecko ma prawo do popełnienia błędów! Tylko nienormalni rodzice o tym nie wiedzą. Przerzucają niespełnione ambicje na swoje dzieci, które potrafią się szybko zniechęcić. Najchętniej zamknąłbym ich w szatni, niech pilnują ubrań, ich obecność na boisku jest potrzebna jak umarłemu kadzidło.

Jakie są negatywne skutki skupiania się na wynikach?

  • grają tylko najlepsi
  • faworyzowane są dzieci bardziej rozwinięte fizycznie (ponadprzeciętne jak na swój wiek)
  • ustalenie „pozycji na boisku”
  • zaczyna się werbowanie graczy.

Wyobraźcie sobie drużynę X, w której w skład wchodzą dzieci 10-12 letnie o budowie ponadprzeciętnej jak na swój wiek. Mniej rozwinięte fizycznie dzieci zostają odesłane na trybunę (??). Trener drużyny X jedzie na mecz ligowy i wystawia swoich „olbrzymów” przeciwko drużynie Y, w której skład wchodzą „maluchy”. Drużyna X wygrywa 4:0, po bramkach zdobytych po dośrodkowaniach lub ze stałych fragmentów gry. Rodzice dzieci z drużyny X są zadowoleni z „sukcesu” oraz trenera, który ma WYNIKI. TO JEST POLSKA RZECZYWISTOŚĆ. Większość ma klapki na oczach, nie myśli perspektywicznie. Typowy trener przekonany jest, że skoro wygrywa mecze, to znaczy, że dobrze pracuje. Gówno prawda!

Sukces w rywalizacji dziecięcej wynika z zabawy i postępów w nauce – dla każdego dziecka. Wyniki i tabele są nieważne!

Trenera grup dziecięcych powinno się rozliczać po kilku latach. Miarą sukcesu jego pracy jest ilość zawodników, którzy podpisali umowę zawodową z klubem piłkarskim. Zna ktoś sukcesy juniorskie Cristiano Ronaldo, Wayne’a Rooney’a, czy Roberta Lewandowskiego? Kogo to obchodzi? Ważne jest, co dany zawodnik może wnieść do zespołu seniorów, ile nauczył się podczas wcześniejszego SZKOLENIA. W Polsce nie ma czasu na szkolenie, liczy się tylko wynik. Zawsze będziemy na szarym końcu piłkarskiego rankingu FIFA, nie ma co liczyć na skok jakościowy bez gruntownych zmian. Na razie nie ma na to szans, struktura PZPN jest zbyt skostniała, aby wprowadzić rewolucyjne zmiany w systemie rozgrywek młodych piłkarzy.

Rodzice wywierają presję, nie tylko na swoich dzieciach, ale także na trenerach i działaczach. W końcu płacą składki, wymagają wyników, to logiczne, zgadza się? Śmieszy mnie taka postawa, z drugiej strony załamuje, dosłownie. Rodzice, którzy kierują się wyobrażeniami piłki dla dorosłych, mają błędne oczekiwania wobec gry dzieci. Dorośli myślący w ten sposób domagają się wystawienia najsilniejszej drużyny i wyróżniają się za linią boiska żenującymi okrzykami adresowanymi do dzieci, przeciwników i sędziów. Zresztą zobaczcie sami na rodzica-idiotę (delikatne określenie).

 

 

„Wybij na out!”, „Nie kiwaj tyle, bo stracisz!”, „Podaj do najbliższego!” - najczęstsze okrzyki rodziców przy linii podczas meczów ligowych dzieci.

Najgorsi są trenerzy, którzy wręcz zabraniają dryblować, kiwać małym dzieciom.  Kiedy ma się nauczyć, jak nie teraz? Podania kształtujemy dopiero w późniejszym okresie, niech dziecko jak najwięcej prowadzi piłkę, bawi się grą. Co z tego, że straci piłkę, a drużyna gola? Kogo to obchodzi? Tylko popieprzonych rodziców, którzy wynik traktują jako wyznacznik sukcesu dziecka. Potem się każdy dziwi, że nasza liga jest na 189 miejscu w Europie.

Jeżeli trener również będzie się kierował taką miarą sukcesu, to…brak mi słów. Więksi, silniejsi, wcześniej rozwinięci gracze będą stawiani przed naprawdę utalentowanymi graczami. Co nie znaczy, że każdy mały kajtek to wielki talent, żebyśmy się dobrze zrozumieli. W treningach powinniśmy stawiać na wszechstronność, zbyt wcześnie przypisuje się pozycje na boisku. Dzieciaki mają przychodzić na trening bez jakiejkolwiek presji, dla czystej zabawy, bez poczucia strachu. Jeśli nie będzie zdrowej atmosfery na treningu, wokół klubu, to słabsi gracze (na dany moment) opuszczą klub.

Rozwój dziecka przebiega w dynamiczny sposób, nie jesteśmy w stanie przewidzieć skalę postępu danego dziecka. Dajmy mu szansę!

Liga Angielska jest przez wielu uważana za najlepszą na świecie. Podpisuje się pod tym obiema nogami. Sukces ligi nijak ma się do wyników reprezentacji, która jest jest w czołówce światowej, ale bez znaczących sukcesów. Działacze angielski doszli do wniosku, że trzeba postawić na szkolenie młodzieży. Jose Mourinho na pytanie, dlaczego to hiszpańska piłka odnosi sukcesy, a nie angielska. Krótko odpowiedział: W Anglii uczy się wygrywać, w Hiszpanii grać w piłkę. Trafił w same sedno. W Anglii, od sezonu 2014/2015 nie będzie żadnych rozgrywek ligowych, będzie całkowity zakaz publikowania tabel z wynikami. Poszli po rozum do głowy? Myślę, że tak. Na sukcesy zapewne przyjdzie im trochę poczekać, ale na pewno prędzej, czy później przyjdą.

Czy w naszej piłce coś się zmieni? Z natury jestem optymistą, ale tym razem jest sceptyczny. Może zmiana rozgrywek ligowych (likwidacja ich) pomogła by zmianie postawy trenerów, działaczy, rodziców? Powiedzmy sobie szczerze-dzisiaj nie opłaca się szkolić młodzieży. Macierzysty klub dostaje pieniądze w postaci „ekwiwalentu za szkolenie zawodnika”. Kwoty te są śmiesznie niskie, to jak cios z otwartej dłoni w twarz. A może jakby macierzysty klub dostał prowizję za każdy transfer zawodnika, którego wyszkolił (choćby 10%). Delta Warszawa dostałaby 500 tys euro za Roberta Lewandowskiego (transfer z Lecha Poznań do BVB za  5 mln euro). Nie dostała nic. Na szczęście, Robert nie zapomniał o swoich korzeniach , odwiedzał swój macierzysty klub, dostarczając profesjonalny sprzęt, piłki, wspierając finansowo. Czysty profesjonalizm, rzadkość w dzisiejszych czasach…

Trochę się rozpisałem, momentami mnie poniosło. Sama prawda. Tymczasem zabieram się za szkolenie młodzieży, tabele z wynikami wyrzucam do kosza. Radzę abyście zrobili to samo, chyba że chcecie być częścią naszego polskiego bagienka. Wierze w Was, liczę że nie popełnicie błędów swoich poprzedników. Połamania nóg!

I na koniec m.in. o tym jak rozmawiać z  dziećmi po meczach. Artykuł zaczerpnąłem ze strony jednego z gdyńskich klubów, ale również podpisuję się pod nim obiema rękami:

Rodzicowi, opiekunowi bardzo trudno jest stanąć i obserwować swoje dziecko upadające na twarz czy przegrywające z przeciwnikiem. Twój instynkt musi Ci podpowiedzieć, aby zachęcać dziecko, lecz jest cienka linią pomiędzy zachętą a byciem natrętnym, co skutkuje niepotrzebnym naciskiem na dziecko.

Ze smutkiem należy stwierdzić, że jest to zjawisko częste i powszechne. Ci rodzice, którzy są natrętni mogą zmusić swoje dziecko do „schowania się do muszli” i spowodować obawę przed popełnieniem błędu, by nie zawieść CIEBIE. Jest to złe i żadne dziecko tego nie potrzebuje. Dlatego żaden rodzic NIGDY nie powinien zawstydzać lub wprawiać w zakłopotanie dziecka z powodu jego występu, zdolności lub rezultatu meczu, w którym uczestniczyło. Bądź mniej krytyczny. Dzieci są elastyczne, ale również bardzo kruche i potrzebują zaufania i wiary swoich rodziców i trenera. I to mogą otrzymać TYLKO OD CIEBIE I OD TRENERA.

Twoją rolą rodzicu jest POMÓC dziecku poprzez - zachętę, - cierpliwość, zrozumienie, zaufanie, pochwały,
oklaski, słuchanie, okazanie zainteresowania.

Wszystkie te rzeczy mogą pomóc dziecku nie tylko rozwinąć się, ale także czerpać więcej radości z gry. Z Tobą przy boku dziecko będzie czuło się niepokonane i bezkonkurencyjne. Otrzyma od Ciebie tyle zaufania, że wszystkie strachy czy wątpliwości znikną.

Twoją rolą nie jest tylko powiedzenie kilku słów zaraz po zakończeniu meczu, lecz także rozmowa przed i po meczu.

Przed meczem: Nie powinieneś nigdy stawiać żądań dziecku: "strzel gola", "musicie wygrać". Zamiast tego powiedz "baw się dobrze, graj jak najlepiej potrafisz daj z siebie wszystko".

W ten sposób dziecko czuje się zrelaksowane bez żadnych zbędnych oczekiwań - co jest bardzo ważne.
Po meczu: Kiedy mecz się skończy powiedz swojemu dziecku jak dobrze się spisało i że jesteś bardzo dumny z niego. Nigdy nie poddawaj krytyce lub nie analizuj sytuacji z boiska. Czasami dzieci same dobrze wiedzą, co zrobiły dobrze a co im poszło źle i nie potrzebują przypominania o ich słabym występie oraz nadmiernego chwalenia po dobrym meczu. Dzieci mają naturalnie wysokie wymagania, co do swojej osoby i mogą być własnymi, najgorszymi krytykami.

Jeśli Twój potomek schodzi z boiska zły i krytykuje swój występ musisz po pierwsze i najważniejsze WYSŁUCHAĆ. Dzieci wiedzą, kiedy są okłamywane, więc byłoby złą rzeczą mówienie im, że zagrały dobrze, jeśli same czują inaczej. Zamiast tego ponownie powiedz jak jesteś dumny z niego i spróbuj wyjaśnić, że każdy ma swój lepszy i gorszy dzień, dzieci nie mogą być najlepsi co tydzień na boisku i nigdy do dziecka nie tracisz zaufania. Jeśli tak się stanie NIE POZWÓL, aby dziecko rozpamiętywało niepowodzenie przez długi czas.

Jeśli Twoje dziecko zagrało świetny mecz, ważne jest, aby nie przesadzać z pochwałą. One także same wiedzą, na co je stać. Zwykła pochwała i uznanie wystarczą. Wielu rodziców często przechwala swoje pociechy i ostatnią rzeczą, jaką dziecko potrzebuje bez względu na umiejętności jest powiedzenie dziecku, że będzie gwiazdą, a co gorsze profesjonalnym piłkarzem.

Podczas meczu: Podczas zawodów każde dziecko wypatruje znajomej twarzy poza boiskiem, kogoś, kto pokaże, chociaż troszkę uśmiechu na twarzy, kiwnie głową czy mrugnie oczami. To jest wszystko, czego młodzi zawodnicy potrzebują, zamiast głośnego krzyczenia "dobra robota", które może oderwać dziecko od gry. Mały znak daje pewność dziecku, że ma wsparcie, że ktoś obserwuje jego każdy ruch. Okrzyki naprawdę mogą mieć negatywny wpływ na grę dziecka i nastawienie podczas gry. Przez subtelną zachętę i uznanie Twoje dziecko w końcu przestanie szukać Ciebie w tłumie i nie będzie potrzebowało imponować Ci czy szukać Twojej aprobaty. To pozwoli im skoncentrować się na grze i zabawie wolnej od presji.

DLA DZIECI ZABAWA JEST SYNONIMEM SŁOWA GRA, ZAWSZE O TYM PAMIĘTAJ!!! Jeśli jesteś rodzicem, który krzyczy na swoje dziecko, podpowiada bez przerwy, co ma zrobić, skacze przy linii bocznej, nerwowo się zachowuje, dyskutuje z sędzią, z trenerem swojej drużyny, czy przeciwnej, ma jakieś zarzuty do zawodników drużyny przeciwnej nie oznacza to, że jesteś złym rodzicem, ponieważ chcesz, aby Twoje dziecko odniosło sukces. Bycie włączonym w sprawy dziecka sugeruje, że jesteś bardzo dobrym rodzicem, któremu dobro potomka leży na sercu. Jednakże musisz znaleźć złoty środek (równowagę) pomiędzy wsparciem a byciem natrętnym i nigdy nie zapominać, że dzieci widzą piłkę nożną, jako świetną zabawę, nie biorą jej na serio. Traktują ją jako aktywność wolną od reguł dorosłych.


Nie zabieraj radości swojemu dziecku !!! Spełniajmy marzenia dziecka ale bądźmy razem z dzieckiem szczęśliwi. Ja pracując z waszymi dziećmi jestem szczęśliwy, że gramy w jednej drużynie.

P.S.

Dziękuję wszystkim, którzy dotarli do tego momentu. 

Najnowsza galeria

Pogoń Syców 14.11.2015
Ładowanie...

Reklama

Zegar

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Kalendarium

19

11-2017

niedziela

20

11-2017

pon.

21

11-2017

wtorek

22

11-2017

środa

23

11-2017

czwartek

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

Ostatnie spotkanie

FC WROCŁAW ACADEMYMKS PARASOL WROCŁAW
FC WROCŁAW ACADEMY 6:0 MKS PARASOL WROCŁAW
2017-05-14, 09:00:00
     
oceny zawodników »

Statystyki drużyny

Futbolowo 2.0